Cottard, oraz jego radość z trwania epidemii
Część czwarta Dżumy opisuje losy lekarza Rieuxa, który pracuje dwadzieścia godzin na dobę, jest strasznie przemęczony, nie ma już na nic siły. W dodatku dowiaduje się iż jego ukochana ma poważne problemy zdrowotne. Pomimo tego iż tak wiele pracuje, nie jest szanowany tak jak kiedyś. Do niedawna witany był jak zbawca, teraz niestety musi oznajmiać jeden wyrok, który równa się ze śmiercią. Zauważa on jednak u siebie obojętność na chorobę. Jedyną osobą która nie odczuwała skutków Dżumy był Cottard, który był całkowicie obojętny na tą chorobę. Trzymał się on troszkę na uboczu jednak ciągle utrzymywał on bliskie kontakty z ludźmi, zaprzyjaźnił się nawet z jedną osoba, która opisywała jego podejście do całej choroby. Optymizm Cottarda jest bardzo platoniczny. Cieszy się ze panuje Dżuma, ponieważ nie jest on wtedy ścigany przez policję. Znał on już wcześniej Dżumę, oraz jej skutki, choroba staje się łącznikiem pomiędzy nim, a ludnością miasta. Zna on także nieufność, którą ludzie pałali do siebie, każdy przecież mógł być nosicielem tej choroby. Cottard znał to już wcześniej, ponieważ nie mógł on ufać ludziom, bał się ze wydają się jego potworne zbrodnie które popełniał. Można powiedzieć że człowiek ten czół się swojo, w panujących tutaj warunkach, jego życie wyglądało podobnie przed epidemią.