Początki akcji w powieści Dżuma
Akcja powieści zaczyna się w małym miasteczku Orana, które znajdowało się w koloni Algierskiej. Narrator chce opowiedzieć o losach tego miasteczka. Wspomina on te miasto, jako mało atrakcyjne, zaniedbane. Przypomina sobie także ludzi, którzy żyli z handlu, pracując cały tydzień po to by odpoczywać w weekendy. We wszystkim co robili brakowało entuzjazmu, ludzie ci żyli w całkowicie bezsensownym świecie. Autor pamięta jednak swój pobyt w mieście i to dość dokładnie. Wszystko zaczyna się w kamienicy, gdzie mieszkał doktor Bernard Rieux, sam dostrzega martwe zwierzęta, który toczy się krew z pyska. Bagatelizuje sprawę, ponieważ myślał ze to głupi żart, a szczury zostały podrzucone. Nie zwraca uwagi na to iż zwierzęta ciągle umierają. Wychodzi więc na obchód po mieście, tutaj coraz dobitniej zauważa fakt, iż martwe szczury leżą na ulicach. W między czasie dostaje telegram od matki, która planuje przyjazd do gospodarstwa syna, ponieważ jego żona wyjeżdża do uzdrowiska w górach, zaś doktorowi musi ktoś pomagać w codziennych obowiązkach. Do miasta przyjechał reporter, który chciał opisać życie arabów w tym mieście. Doktor zwraca mu uwagę na inny temat, mianowicie na to iż szczury wychodzą z swoich ukryć po czym umierają. Dozorca czuje się nie swojo, z powodu dużej ilości szczurów. Tak zaczyna się ta wspaniała książka, zachęcam wszystkich, do poznania dalszych losów bohaterów książki.