Życie ludzi w mieście podczas panowania epidemii

W drugiej rozdziale powieści Dżuma, autor opowiada o wydarzeniach ludzi z miasta, w czasie gdy ogłoszono kwarantannę. Nikt nie mógł wtedy ani wjechać, ani wyjechać z miastem, sytuacja ludzi w mieście była bardzo trudna. Jednak mieszkańcy, tak bardzo doświadczeni przez los, zrozumieli wiele rzeczy, w obliczu śmierci, mieli oni czas na przemyślenie wielu faktów. Wielu zrozumiało jak ważna jest obecność osób bliskich naszemu sercu. Nie mogli oni jednak się z nimi zobaczyć, ponieważ nikt nie mógł wjeżdżać do miasta. Przykładem desperacji jest pani Castel, żona doktora która na własną odpowiedzialność postanowiła wejść do miasta i tam pozostać. W innych przypadkach mieszkańcy Oranu nie chcieli narażać swoich bliskich. Ludzie w mieście czuli się upodleni swoim losem, odłączeni od reszty świata, nie potrafili pogodzić się z losem. Najbardziej jednak dotknięci czuli się ludzie, którzy byli w mieście tylko przejazdem, akurat zastali oni epidemie. Przez co zostali uwięzieni w tym przeklętym przez Boga miejscu. Miasto przez wprowadzenie kwarantanny zaczęło umierać. Ustał ruch pociągów, do portów nie wpływały już statki handlowe. Zaś mieszkańcy musieli zacząć oszczędzać energię elektryczną, sytuacja ludzi tam przebywających stawała się coraz gorsza. W między czasie, ludzie starają się normalnie żyć, przykładem jest opowieść Granda, która pozwala się zarówno jemu jak i doktorowi na chwilę oderwać od rzeczywistości.

 
opony letnie hankook - Doktor Tusz - Forum Reklamowe - Tłumacz